Wyjechać, zmienić otoczenie, taki był plan. Postanowiliśmy, że ostatnie dni urlopu ojcowskiego spędzimy w Olandii. Zarezerwowaliśmy miejsca w hotelu i zabiegi SPA, no to w drogę! Miejsce bardzo przyjemne, to już widzieliśmy, bo byliśmy tam przejazdem jakiś rok temu. Jeśli chodzi o sam Hotel to ok, bez rewelacji, a łóżka mogłyby być większe 😉 Pogoda dopisała, było bardzo słonecznie i cieplutko, więc każdego dnia korzystaliśmy z przyległego do terenu jeziora. Totoro oczywiście wniebowzięty, uwielbia wodę i pluskanie, był bardzo szczęśliwy, a Illugi, po prostu relaks.. Wybraliśmy się popływać rowerem wodnym po jeziorku, każdy z nas miał swoją okazję, a najwięcej na tym skorzystał Totek, bo pływał najdłużej! Wyjazd bardzo udany a my po prostu odpoczęliśmy i nabraliśmy sił na kolejne miesiące..