Wszyscy dorośli w około mówią o jakimś święcie ludzi umarłych, nie rozumiem do końca tego pojęcia, ale pewnie rodzice mi to w przyszłości wytłumaczą. Ciocia, która jakiś czas temu odwiedziła mnie w Szczecinie, miała swoje urodziny i zrobiła coś, co dorośli nazywają imprezą. Dzięki temu dużo ludzi zebrało się w jednym miejscu i miałem okazje poznać wiele cioć oraz wujków, lubię patrzeć na nowe twarze! Były też moje kuzynki, oczywiście się z nimi pobawiłem, potem zostałem wyciskany i wybuziaczkowany przez kochane cioteczki. Nie wiem z czego to wynika, ale dorośli jak mnie widzą to zawsze mówią piskliwym głosem i używają zdrobnień. Dobrze, że nie tylko ja byłem tam taki malutki, przynajmniej mogłem się na chwilę zdrzemnąć i odsapnąć 😉

Kategorie: Rok 2013Totoro