Tata pokazał mi co to są książki i jak je czytać, ogólnie tych czarnych szlaczków, które wyglądają jak małe mróweczki nie ogarniam, ciągle gdzieś uciekają, ale przynajmniej nauczyłem się jak przewracać strony. Odkryłem sekret, który kryje się za otwieraniem szuflad, a co za tym idzie przejrzałem całą bieliznę rodziców, super zabawa! Jakoś w połowie miesiąca rodzie oznajmili mi, że idzie wiosna, próbowałem ją zobaczyć, myślałem że to jakaś nowa znajoma, ale na próżno. Potem wytłumaczyli mi, że wiosna to taka pora roku, która jest zaraz po zimie i że w zasadzie można ją zobaczyć. Powiedzieli abym szukał krokusów, zieleniącej się trawy, pojawiających się na drzewach małych pąków oraz wypatrywał przylatujące z daleka ptaki, np. bociany. Korzystając ze wskazówek, chwilę poszukałem i faktycznie znalazłem, była wszędzie dookoła!! Bardzo mi się podoba ta pora roku, jest cieplutko i przyjemnie, można zdjąć grubą kurtkę i z większą swobodą spacerować. Jest jeszcze jeden bardzo ważny aspekt wiosny, znacząco skraca proces ubierania za którym w ogóle nie przepadam. Poznałem również nowego wujka Marka i ciocię Justynę, przyjechali nas odwiedzić, fajna z nich para i świetni kompanii do zabawy. Poznałem również nowe koleżanki i pierwszy raz w życiu dałem buziaka dziewczynie, ciekawa sprawa, choć nie tak fajna jak zabawa w szukanie wiosny. Na koniec miesiąca wybraliśmy się z rodzicami do Gołaszewa, gdzie spotkałem się z kuzynkami, to super dziewczyny i jest z nimi przednia zabawa!! Było tam bardzo ładnie, cicho i spokojnie, chodziliśmy na spacery po lesie, bawiliśmy się w piasku oraz spędzaliśmy czas na relaksowaniu się pod drzewkiem. Na koniec wyprawy, w drodze powrotnej, odwiedziłem wujka Marcina i ciocię Monikę w ich mieszkaniu w Bydgoszczy, gdzie mieszka razem z nimi pies Bruno. Fajny zwierzak, trochę szalony, ale za to bardzo kochany. Rodzice oczywiście starali się zabezpieczyć całe mieszkanie przed moją ciekawością, ale zapomnieli o kwiatku w doniczce, który stał na ziemi. Ogólnie czarnoziem nie jest zbyt smaczny i zgrzyta między zębami, ale zabawa w nim to sama radość!
Illugi
Domowy Grudzień
Folia bąbelkowa to zdecydowanie jeden z wynalazków, który daje ogromną ilość szczęścia i uśmiechu nie tylko dzieciom. Totoro po prostu oszalał na dźwięk strzelających bąbli! Świetna zabawa! Potem przyszły święta.. numer 2 tylko z rodzinką Więcej…




























































