Sesja Muszak

Rodzice zabrali mnie do Pani fotograf do studia. Fajnie się bawiliśmy choć nie do końca miałem cierpliwość aby stać i czekać aż Pani zrobi zdjęcie. Rodzice mówili, że mój brat już niedługo się urodzi, czyli wyjdzie z brzuszka, już się nie mogę doczekać..

AirShow!

AirShow! Rodzice zabrali mnie na pokaz samolotów, było głośno i bardzooo gorąco. Rodzice napisali mi na ręku jakieś cyferki, powiedzieli, że to numer telefonu jakbym się zgubił.. Na koniec miesiąca były moje urodziny, dostałem prezent i mama zrobiła dla mnie tort z arbuza. Bardzo smaczny, jednak najbardziej spodobały mi się klocki!! Zrobiliśmy jeszcze coś niespodziewanego.. bawiliśmy się w meblarzy i Więcej…

Majóweczka

Majówka w Kołatniku!! Byli nowi ludzie, oraz kolega, którego poznałem u wujka na urodzinach. Było też ognisko, duże i bardzo ciepłe oraz łóżko ze stołu ogrodowego. Dużo zwierzątek, których jeszcze nie widziałem, były kucyki i nawet na jednym mogłem pojeździć, ciekawe doświadczenie, trochę się bałem i z początku nie chciałem, ale po kilku minutach już nabrałem pewności siebie i bawiłem Więcej…

Kwiecień i Czołg

Wybraliśmy się do Wałcza, całkowity odpoczynek.. Co prawda na początku zapomnieliśmy klucza i czekaliśmy na klatce, ale potem już tylko zabawa z kuzynkami. W Rokietnicy odwiedził nas wujek Marcin i ciocia Monika. Pojechaliśmy też na moto show, dużo ciekawych samochodów, było co zwiedzać..

Marzec Marzeń

Odwiedził mnie wujek z ciocią ze Szczecina, nadmuchał kilka balonów, zrobił pieska i kotka, to było ciekawe! Rodzice zabrali mnie też na targi książek, było dużo ludzi i kupiliśmy coś do czytania, ale największą atrakcją był autobus! Mogłem wsiąść za kierownicę i poczuć się jak prawdziwy kierowca, super!

Grudniowe Przygody

Najpierw mama zabrała mnie na lepienie pierników, a tydzień później odwiedzili nas dziadkowie z Wałcza. Potem to były jakieś święta.. mama wraz z tatą spędzili całe popołudnie w kuchni szykując potrawy. Mama zrobiła barszcz, a tata pstrąga. Potem wszyscy założyliśmy ładne ubrania i zjedliśmy, było pysznie. Na koniec pojechaliśmy do Piły odwiedzić dziadków, ciocię i kuzynostwo. Było wesoło.. Dziadkowie dowiedzieli Więcej…

Nie tylko Święty Marcin

Dużo się działo.. Najpierw odwiedziłem znajomych rodziców w Pile. Potem dziadkowie przyjechali nas odwiedzić i pojechaliśmy na obchody Świętego Marcin – jadłem pyszne rogale. Kilka dni później tata zawiózł mnie i mamę do Wałcza i wróciłem do domu razem z ciocią i wujkiem. Na koniec miesiąca mama zabrała mnie do Biblioteki na ciekawą zabawę.. Ten miesiąc był aktywny..