Pierwszy raz widziałem tyle śniegu!! To niesamowite białe coś jest zimne, mokre i ma dziwną konsystencję. Nie wiem jeszcze do czego może się przydać, ale rodzice mówili, że ze śniegu można zrobić bałwana. Jestem ciekawy co to ten bałwan, nic, pozostaje tylko poczekać, aż będę mógł chodzić i zbierać śnieg na bałwana. Odwiedziła mnie ciocia Martyna, poznałem już ją wcześniej, ale tym razem miałem okazję pobyć z nią w zaciszu domowym, fajna z niej babka! Z wizytą była również babcia Ania, bardzo się ucieszyłem na jej widok no i pidżama party z nią w roli głównej było wspaniałe. Nauczyła mnie również spać na brzuchu, od teraz jest to moja ulubiona pozycja snu. Muszę przyznać, że ten styczeń to super miesiąc! Nauczyłem się sprawnie raczkować oraz wstawać samodzielnie przy meblach. Rodzice już nie mogą zostawić mnie w jednym miejscu myśląc, że będę tam za chwilę. Tylko odwrócą głowę i już myk mnie tam nie ma. Ponieważ dosięgam już coraz wyżej, tata musiał poukrywać wszystkie kabelki 🙁 a niech to, one lepsze do zabawy niż wszystkie zabawki razem wzięte!!! Pojawiły mi się pierwsze zęby, na koniec miesiąca wyrósł mi ząb numer sześć. Dzięki nim mogę teraz samodzielnie wcinać marchewkę, jabłuszko, brokuł i inne smaczne warzywa. Odkryłem również wspaniałe tajne zastosowanie dla moich ząbków, jak mama albo tata mają zły humor to biorę i chaps gryzę ich w nos i od razu jest dużo śmiechu.

Kategorie: Rok 2014Totoro